JOGA W GUŁAGU

Obecnie mam 50 lat. Znaczy to, że urodziłem się i wychowałem w tych czasach, kiedy Rosja znajdowała się już pod panowaniem komunizmu, rządzącego siłą strachu, metodami skłócania ludzi między sobą i budzenia nienawiści wszystkich przeciwko wszystkim. Bazą dla tego celu jest rozmaicie szczepiony w narodzie, w nauce i myśleniu materializm. Nic więc dziwnego, że w takim środowisku, jakakolwiek myśl lub słowo, niezgodne z panującym wszechwładnie materialistycznym myśleniem, muszą być zakazane. Osiągnąłem wiek dojrzały, nic nie wiedząc ani o Biblii, która w ZSRR jest po prostu książką surowo zakazaną, ani o okultystycznych poglądach na świat i przyrodę

Czytaj dalej

Jednostka a Społeczeństwo

z The First & Last Freedom rozdział III
przekład Katarzyna Miernicka

Problem, przed którym staje większość z nas jest następujący: czy
jednostka jest zaledwie instrumentem społeczeństwa, czy też jego
"końcówką" – czyli na końcu struktury społecznej jest indywidualność? Czy
Ty lub ja, jako jednostki jesteśmy używani, kierowani, kształceni, kontrolowani,
dopasowywani do pewnych wzorców przez społeczeństwo i rząd; czy też społeczeństwo,
Państwo istnieje dla jednostki?

Czytaj dalej

Medytacje o życiu i śmierci – Dziwna biała kraina

Bardzo często słyszymy o
medytacji, o jodze, o wielkich osiągnięciach duchowych i wydaje nam się, że jest to
jakaś dziwna biała kraina, może trochę podkoloryzowana, w której czekają nas bardzo
miłe i przyjemne przeżycia. Natomiast tutaj, gdzie jesteśmy obecnie, nie jest tak
kolorowo ani tak ciekawie, a już tym bardziej tak ekstatycznie jak, być może, będzie
właśnie gdzieś tam. Jest to nawykowy sposób myślenia, ponieważ po jakimś
działaniu mamy zwyczaj oczekiwać nagrody za swoje postępowanie. Takoż uważamy, że
brak szczęścia, brak zdrowia, radosnego i pogodnego nastroju jest karą za grzechy czy
błędy. I tak między oczekiwaniem nagrody i dolegliwością kary wytwarza się stan
napięcia psychofizycznego, które jest cierpieniem. Dolegliwość taka dotyczy ciała i
psychiki.

Czytaj dalej

O praktyce jogi w warunkach cywilizacji zachodniej

Leon Zawadzki
z notatnika jogi

O PRAKTYCE JOGI W WARUNKACH CYWILIZACJI ZACHODNIEJ

  

z pozdrowieniem i życzeniem mądrości boskich objawień.
28-29.08.2002

Kiedy Yadjnavalkya porzucał swój stan pana domu, by resztę życia spędzić w lesie jako pustelnik, wezwał swoje dwie małżonki. Maytreyi – powiedział Yadnjnyavalkya – pragnę teraz porzucić ten stan, chcę przeto uczynić podział między tobą a Katyayani. – Maytreyi odrzekła: – Gdyby, o panie, cała ta ziemia z całym bogactwem należała do mnie, czy przez to stałabym się nieśmiertelna? – Nie – rzekł Yadjnyavalkya – Twoje życie byłoby takie jak ludzi zamożnych. Lecz nie możesz spodziewać się nieśmiertelności przez bogactwo. I odrzekła Maytreyi: – Co mam z tego, jeśli nie stanę się przez to nieśmiertelna? Podziel się ze mną, o panie, wiedzą, która posiadasz! Yadjnyavalkya rzekł: – Miłą, nam zaiste byłaś i miłe słowa mówisz. Pójdź, usiądź, objaśnię ci to. Ty zaś uważaj na to, co powiem.
I zaczął: Zaiste, nie dla małżonka małżonek jest miłowany, lecz ze względu na Atmana małżonek jest miłowany. Zaprawdę, nie dla małżonki małżonkę się miłuje, lecz ze względu na Atmana małżonka jest miłowana. (…)
Gdzie istnieje dwoistość, tam jeden drugiego widzi, tam jeden drugiego czuje, tam jeden drugiego słyszy, tam jeden do drugiego mówi, tam jeden o drugim myśli, tam jeden drugiego poznaje. Ale jeśli wszystko staje się Atmanem, jakże miałby on kogoś widzieć, jakże miałby on kogoś poczuć, jakże miałby on kogoś usłyszeć, jakże miałby on kogoś poznać? Jakże miałby on to poznać, dzięki czemu on to wszystko poznaje? Jakże miałby on poznać poznającego? Teraz posiadłaś naukę, Maytreyi. To, zaiste, wystarczy do nieśmiertelności. Tak rzekł Yadjnavalkya i oddalił się stamtąd.

                                                              *******************

Czytaj dalej